Kurs Nowe Zycie
Chcesz otrzymywac zapowiedzi najciekawszych wydarzen mailem?
Podaj adres email:


Archiwum newslettera
jarmark

Świadectwo Arka

 

Witam, mam na imię Arek. Mam 19 lat.

 

       0382682281.jpg


W swoim życiu doświadczyłem zniszczenia duchowego poprzez narkotyki i alkohol. Wpadłem w złe towarzystwo. Potem zaczęły się problemy w szkole z zachowaniem, drwiłem ze słabszych kolegów, nie szanowałem nauczycieli. Zacząłem notorycznie wagarować przez co zaczeły się również problemy w domu, częste kłótnie z rodzicami... Doszło do tego, że koledzy byli dla mnie ważniejsi niż rodzina. Zacząłem coraz bardziej uciekać w narkotyki... pojawiły się depresje, poczucie bezsensu, poczucie, że nie jestem nikomu potrzebny... trwało to 2 lata z przerwami.
W pewnym momencie zauważyłem, że nie moge tak dalej żyć... postanowiłem się zmienić, przestać brać dragi, lecz potrafiłem bez narkotyku wytrzymać góra 2 miesiące i znowu wracałem... Byłem tak zdesperowany, że postanowiłem pójść na pielgrzymkę z myślą, że w końcu się ogarnę i zmienię swoje życie... Na pielgrzymce dużo się modliliśmy i wtedy poczułem się kochany, tzn. poczułem, że jest Ktoś, kto mnie naprawdę kocha i że to jest BÓG.

 

 Arek4.JPG          3a.jpg


Pielgrzymka się skończyła... i wróciło dawne życie, znów pogrążałem się w smutkach, znów wróciłem do narkotyków, ale gdzieś w głębi duszy uświadomiłem sobie, że sam sobie nie poradzę, ale że jest Bóg, który może mnie wyciągnąć z mojego bagna. Zacząłem szukać Boga, częściej chodziłem do Kościoła, modliłem się również, aby Bóg postawił na mojej drodze nowych ludzi, przyjaciół, żebym mógł im zaufać, żebym mógł sie wyrwać ze złego towarzystwa... szczerze, to wątpiłem, że znajdę takich ludzi....
I w pewnym momencie dostałem zaproszenie na rekolekcje. Trwały one 9 tygodni, spotkania rekolekcyjne były co tydzień. Na pierwszym spotkaniu poczułem się jak na pielgrzymce, tzn. poczułem, że Bóg mnie naprawdę Miłuje! takiego jakim jestem, z moimi słabościami i grzechami. Postanowiłem, że choćby nie wiem co, to i tak przejdę te rekolekcje. Miałem wiele przeciwności, zwątpienia, ale jakoś z Bożą pomocą udało mi sie wytrwać. Na tych rekolekcjach był taki moment, że mogłem zawierzyć swoje życie JEZUSOWI, takie jakie jest, oddałem siebie całego, ze wszystkimi wadami, zaletami, smutkami i radościami. Mówiłem wtedy Jezusowi: "Panie, nie mam siły sam się zmienić, nie mogę tak dalej żyć, nie mogę sam wyrwać się ze swoich grzechów, ale wierzę, że Ty mnie zmienisz!"

 

                                                 Arek3.JPG


Od tego momentu wszystko zaczęło się stopniowo zmieniać w moim życiu. Jezus zabrał mi nałogi, przestałem brać narkotyki, przestałem się upijać alkoholem, przestałem wagarować, przestałem być chamski dla nauczycieli w szkole, zaczęła się poprawiać moja relacja z rodzicami, przestałem być smutny, stałem się radosnym człowiekiem i zobaczyłem że JEST SENS! Bóg postawił na mojej drodze nowych ludzi, przyjaciół! prawdziwych! Sprawił również, że częściej zacząłem uczęszczać na Eucharystię i każdy dzień zaczynam od słów "Jezu ufam Tobie". Po prostu Jezus dał mi nowe życie! I jestem pewien, że Jezus pragnie również Tobie ofiarować NOWE ŻYCIE.

 

             Arek1.JPG